Kraj Basków: lista 8 najciekawszych atrakcji

Kraj Basków to kraina pełna pięknych i wyjątkowych widoków, o których jeszcze do niedawna nie miałem pojęcia. To także urokliwe i kolorowe miasteczka, pełne domów z charaterystyczną baskijską architekturą. Pełno jest tu też plaż, a niektóre z nich są wyjątkowo ładne. No i jeszcze dodatkowo, na wyjątkową atmosferę regionu wpływa walka Basków o uznanie niezależności narodu i autonomię. A, zapomniałbym: Baskowie mają pierdolca na punkcie jedzenia. Kraj Basków oferuje pełno róznorodnych atrakcji i bardzo się ucieszyłem, że w te wakacje pojechaliśmy właśnie tam.

Wszystko zaczęło się od koleżanki, która pokazała mi zdjęcia plaży Itzurun w Zumaia oraz San Juan de Gaztelugatxe. Wystarczyło spojrzenie na dwa zdjęcia i od razu dałem się przekonać, że trzeba tam pojechać. Trochę plany popsuł nam Wizzair. Jeszcze w zeszłym roku funkcjonowało połączenie Warszawa – Santander. Niestety, pod koniec zeszłego roku linia lotnicza zlikwidowała to połączenie. Na szczęście WizzAir ciągle lata z Katowic. Co prawda Santander leży w Kantabrii, ale to jednak tylko godzina jazdy autostradą od granicy z Krajem Basków.

W kolejnych wpisach opiszę dokładniej takie tematy, jak plaże, miasta i miasteczka, szlak fliszowy i San Juan de Gaztelugatxe. A tymczasem relację z wycieczki do Kraju Basków zaczynam z podsumowaniem ośmiu najlepszych atrakcji, na jakie tam trafiliśmy.

Szlak fliszowy, widok z punktu widokowego Elgorriaga
Szlak fliszowy, widok z punktu widokowego Elgorriaga
Kraj Basków, flisz na plaży Itzurun w Zumaia
Kraj Basków, flisz na plaży Itzurun w Zumaia
Flisz na plaży Itzurun w Zumaia
Flisz na plaży Itzurun w Zumaia
Skały fliszowe, plaża Itzurun w Zumaia
Skały fliszowe, plaża Itzurun w Zumaia

Kraj Basków, szlak fliszowy Zumaia – Deba

Na początek mój faworyt, czyli szlak fliszowy, ciągnący się na długości kilkunastu kilometrów między miasteczkami Zumaia i Deba. Przy okazji przygotowywania się do zwiedzenia szlaku, dowiedziałem się, co to jest ten flisz. Otóż flisz to formacja geologiczna, powstająca zazwyczaj w morzu, na którą składają się cienkie i naprzemiennie ułożone warstwy różnych skał. No i ten flisz na odcinku między Zumaia a Deba tworzy kosmiczne krajobrazy, które trudno mi z czymkolwiek innym porównać. Być może kojarzycie scenę z Gry o Tron, kiedy Daenerys Targaryen przypłynęła do Westeros. Scena była kręcona na plaży Itzurun w Zumaia. No to jeśli kojarzycie tę scenę, to zapewne z powody niesamowitej scenerii, tworzonej właśnie przez flisz.

Przy zwiedzaniu szlaku fliszowego warto pamiętać o kalendarzu pływów morskich, bo widoki są najlepsze w trakcie odpływów. Jeśli nie ma się możliwości przejścia całego szlaku, warto też znać lokalizacje punktów widokowych, do których można dotrzeć samochodem.

Najbardziej widowiskowa atrakcja Kraju Basków, San Juan de Gaztelugatxe
Najbardziej widowiskowa atrakcja Kraju Basków, San Juan de Gaztelugatxe
San Juan de Gaztelugatxe, widok na most i schody prowadzące na szczyt wysepki
San Juan de Gaztelugatxe, widok na most i schody prowadzące na szczyt wysepki
San Juan de Gaztelugatxe, poand dwieście schodów do pokonania w drodze na szczyt
San Juan de Gaztelugatxe, poand dwieście schodów do pokonania w drodze na szczyt

Kraj Basków, San Juan de Gaztelugatxe

San Juan de Gaztelugatxe to chyba najbardziej popularne miejsce z Kraju Basków, powszechnie umieszczane na pocztówkach. Zupełnie się nie dziwię, bo widok jest jak z bajki. San Juan de Gaztelugatxe to mała skalista wysepka, na którą prowadzi zbudowany z kamieni most. Na szczycie wysepki znajduje się kapliczka pod wezwaniem Jana Chrzciciela. Żeby się do niej dostać, trzeba pokonać 240 schodów. To miejsce jest niesamowicie spektakularne, naprawdę rzadko spotyka się aż tak piękny widok. Miejsce stało się jeszcze bardziej znane, odkąd San Juan de Gaztelugatxe stało się plenerem dla Smoczej Skały z Gry o Tron. Chcę też zaznaczyć, że nie jestem pewien, który widok jest lepszy: czy widok wysepki z brzegu czy też widok ze szczytu na schody, most i brzeg. Tak naprawdę w każdym miejscu krótkiego 40-minutowego treku jest pieknie!

Hondarribia, jedna z kamieniczek przy Arma Plaza
Hondarribia, jedna z kamieniczek przy Arma Plaza
Hondarribia, dzielnica rybacka
Dzielnica rybacka w Hondarribii
Hondarribia, Plaza de Guipuzcoa
Hondarribia, Plaza de Guipuzcoa

Miasteczko Hondarribia (po hiszpańsku Fuenterrabia)

Kraj Basków jest pełny urokliwych małych miasteczek. Mimo to, nie mam najmniejszego problemu ze wskazaniem tego najpiękniejszego. Hondarribia jest po prostu idealna. Znajdziemy tu stare miasto z zamkiem, okazały barokowy kościół, place otoczone pięknymi kamieniczkami. Jest też stara wioska rybacka, bogata w tradycyjne baskijskie domy, w których pełno jest restauracji i pintxos barów. Z kolei ujście rzeki Bidasoa, która tworzy piękny plener wraz z francuskim brzegiem, położonym po drugiej stronie. Wielkie wrażenie na mnie zrobiła estetyka budynków w Hondarribii. Kamienice i domy są pięknie zdobione kolorowymi belkami, balustradami i okiennicami. Fasady budynków dodatkowo zdobiły kwitnące na balkonach kwiaty. Miasto jest wprost stworzone do instagramowych kadrów.

Rezerwat Biosfery Urdabai, Playa de Laga
Rezerwat Biosfery Urdabai, Playa de Laga
Playa de Laga podczas odpływu
Playa de Laga podczas odpływu
Skały na Playa de Laga
Skały na Playa de Laga

Plaża Playa de Laga

Kraj Basków leży nad Zatoką Biskajską, więc oczywiście nie brakuje tu plaży. Odwiedziliśmy kilka baskijskich plaż i według mnie najładniejszą jest Playa de Laga. Playa de Laga jest położona na terenie Rezerwatu Biosfery Urdabai. Plaża nie lezy przy żadnym mieście, dlatego zachowała bardziej dziki i naturalny charakter niż inne baskijskie plaże. Jest otoczona skałami, dzięki czemu jest tak ładnie. Szczególnie ciekawe wrażenie robią skałki z prawej strony plaży. Podczas odpływu można chodzić po piachu między nimi, a w trakcie przypływu brodzi się w wodzie. Przy Playa de Laga jest bar oraz wypożyczalnia ze sprzętem surferskim. Na plaży dostępny jest też prysznic i toaleta. Przy brzegu jest płytko, więc dzieciaki szalały w wodzie jak dzikusy.

Kraj Basków, Muzeum Guggenheima w Bilbao
Kraj Basków, Muzeum Guggenheima w Bilbao
Pies z żywych kwiatów, Muzeum Guggenheima w Bilbao
Pies z żywych kwiatów, Muzeum Guggenheima w Bilbao
Kraj Basków, pająk, Muzeum Guggenheima w Bilbao
Pająk, Muzeum Guggenheima w Bilbao

Muzeum Guggenheima w Bilbao

Bilbao to największe miasto znajdujące się na terenie Kraju Basków. Od lat było kojarzone z przemysłowym charakterem, który zniechęcał turystów do odwiedzania miasta. Żeby zmienić ten niekorzystny wizerunek, postanowiono zbudować – we współpracy z Fundacją Guggeinheima – niesamowity budynek muzeum sztuki współczesnej. Co ciekawe, Solomon Guggenheim z Bilbao nie miał nic wspónego. Muzem jest nazwane jego imieniem z powodu Fundacji Guggenheima, która współfinansowała powstanie budynku. Bryła Muzeum Guggeinheima jest tak niesamowita, że nawet nie podejmuję się jej opisać. Lepiej popatrzcie na zdjęcia 😉 Symbolami muzeum, oprócz samego budynku, są instalacje znajdujące się wokół budynku. Niesamowity jest wielki stalowy pająk, który wygląda bardzo realistycznie. Ale jeszcze wieksze wrażenie zrobił na mnie wielki siedzący pies, cały w żywych kwiatach. Niestety nie byliśmy w środku, nawet nie przyszło nam do głowy zwiedzać wystawy z dzieciakami. Do Bilbao moim zdaniem warto przyjechać nie tylko dla Muzeum Guggenheima, ale o tym jeszcze napiszę przy innej okazji.

Kraj Basków, panorama San Sebastian, widok z Monte Urgull
Kraj Basków, panorama San Sebastian, widok z Monte Urgull
San Sebastian, widok z Monte Urgull na ujście rzeki Urumea
Widok z Monte Urgull na ujście rzeki Urumea, San Sebastian

Panorama San Sebastian

Najbardziej znane miasto w Kraju Basków to oczywiście San Sebastian. Mnie to miejsce lekko rozczarowało, przede wszystkim z powodu jego turystycznego charakteru. Niemniej, ma też swoje uroki. Szczególnie warto zobaczyć San Sebastian w postaci pięknej panoramy. Panorama San Sebastian jest dostępna z dwóch wzgórz, znajdujących się na terenie miasta, czyli Monte Igueldo oraz Monte Urgull. Zaletą panoramy z Monte Igueldo jest to, że w jej centrum znajduje się najstarsza część miasta. Z kolei Monte Urgull leży tuż przy starym mieście i tym samym jest łatwiej dostępna. Dodatkowo, z Monte Urgull dostępne są dwie panoramy, na obydwie strony uchodzącej tu do oceanu rzeki Urumea. My patrzyliśmy na San Sebatian z Monte Urgull. Panorama San Sebastian jest wyjątkowa: zatoka z zacumowanymi łódkami, plaże miejskie, wysepka Santa Klara, miasto i zielone wzgórza w oddali.

San Sebastian, jeden z pintxos barów
Jeden z pintxos barów w San Sebastian
San Sebastian, restauracja Atari Gastroleku, ośmiornica
San Sebastian, restauracja Atari Gastroleku, ośmiornica

Jedzenie – Baskowie mają bzika na tym punkcie

Nigdy nie koncentruję się na jedzeniu podczas wycieczek. Ale Kraj Basków to naprawdę co innego – oni naprawdę sprawiają, że kuchnia jest tu atrakcją samą w sobie. Cechą charakterystyczną Kraju Basków są pintxos bary. Sprzedaja tu pintxosy, czyli przekąski w cenach 2 – 5 euro. Od samego widoku tac z pintxosami brzuch zmusza rękę do sięgnięcia po kanapeczkę. Pintxosy smakują obłędnie. Jedną z zasług jest sąsiedztwo oceanu i nieograniczony dostęp do przeróżnych owoców morza. Nie ma sensu pytać, co to za stworzenia spożywamy, ważne, że tak smakują 😉

Inną sprawą są restauracje. W Kraju Basków byliśmy w sierpniu, czyli w szczycie sezonu. Okazało się, że restauracje są zamknięte między 16:00 a 20:00. Dodatkowo, niektóre nie są czynne w niedziele i poniedziałki. Dlatego musieliśmy rezerwować miejsca, bo najczęściej bez rezerwacji nie było szans na stolik. W restauracjach bardzo przydatna okazała się aplikacja Google Translate. Nie ma co liczyć na to, że obsługa będzie mówić po angielsku.

Restauracje Kirkillka, Atari Gastroleku i Itxas Etxe

Z knajp, które odwiedziliśmy, szczególnie warte polecenia są dwie. Pierwsza, to restauracja Kirkilla w Zarautz. Druga to polecona nam przez przyjaciół Atari Gastroleku w San Sebastian. Atari Gastroleku jest pięknie położona, tuż przy bazylice Santa Maria del Coro. Ludzie brali jedzenie, siadali na schodach bazyliki i się zajadali. Zjedliśmy tu między innymi pierwszy raz w życiu ośmiornicę. Była bardzo smaczna, ale inne dania były jeszcze smaczniejsze. Pierwszy raz spróbowałem również małży świętego Jakuba. Smaki, które wydobywały się z tych potraw, były wyjątkowe. Jak nigdy cieszyłem się, że mogę dojadać dania po dzieciakach.

Miasteczkiem szczególnie bogatym w resturacje jest Getaria. Getaria jest portem, gdzie zapach ryb czuć w każdym zakątku. Zjedliśmy tu całkiem smaczną rybę turbot w restauracji Itxas Etxe. Ale cena na rachunku zwaliła nas z nóg. W menu była podana cena za kilogram, a nasz turbot ważył prawie 2 kilogramy…

Kraj Basków, hasło niepodległość, opis punktu widokowego w San Sebastian
Hasło niepodległość, opis punktu widokowego w San Sebastian
Getaria, jeden z wielu plakatów organizacji walczącej o uwolnienie więźniów baskijskich
Getaria, jeden z wielu plakatów organizacji walczącej o uwolnienie więźniów baskijskich

Kraj Basków, narodowa i kulturowa odbrębność

Na całe szczęście, komunizm i walkę o niezależność Polski pamiętam tylko trochę. A Baskowie wciąż walczą o swoją niezależność i niepodległość. Kiedy jeździliśmy po Kraju Basków, ich odrębność kulturową i narodową bardzo wyraźnie odczuwaliśmy. Posługują się swoim językiem, który w ogóle do niczego nie jest podobny. To nie jest tak, jak z katalońskim, w którym można wyczuć jakieś podobieństwa z hiszpańskim. Baskowie osiedlili się na Półwyspie Iberyjskim wcześniej niż ludy indoeuropejskie, dlatego też uważają siebie za najstarszy naród w Europie. Oprócz języka, drugim wyróżnikiem Basków, który natychmiast rzuca się w oczy, jest architektura. Ich tradycyjne domy, charakteryzujące się kolorowymi belkami oraz balustradami, są wyjątkowe na tle innych regionów Hiszpanii. Trzecim wyróżnikiem są rzucające się w oczy niezliczone plakaty i wywieszki z niepodległościowymi hasłami. Co ciekawe, większość haseł jest napisana w baskijskim. Głównym postulatem haseł jest żądanie uwolnienie osób powiązanych z ETA.

Był taki czas w historii Basków, że mieli swoje państwo. W Średniowieczu istniało baskijskie Królestwo Nawarry. Jednak potem historia układała się nie po ich myśli. Ważnym dla historii Basków miastem którego my akurat nie odwiedziliśmy, jest Guernica. MIasto w 1937 zostało zbombardowane przez frankistów. Baskowie byli wielkimi przeciwnikami frankistów, ponieważ rząd Frontu Ludowego, przeciw któremu wystąpili frankiści, nadał Baskom autonomię. W odwecie sprzymierzone z frankistami samoloty Niemców oraz Włochów zmombardowały Guernicę, ówczesną siedzibę baskijskiego rządu. Na pamiatkę tych wydarzeń Pablo Picasso namalował słynny obraz “Guernica”.

Warto nie tylko uszanować odrębność Basków i broń Boże nie sugerować, że Kraj Basków to część Hiszpanii, ale też wgłębić się choć trochę w ich historię. Dzięki temu łatwiej jest zrozumieć, skąd bierze się ich dążenie do niepodległości. Trzymam za nich kciuki, a przede wszystkim za to, żeby tę swoją odrebność zachowali i ją pielęgnowali.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.